środa, 11 listopada 2015

winter body peeling

Nie wiem z jakiego powodu, ale dzisiaj poczułam, że nadchodzi zima. Może to co raz więcej deszczowych i szarych dni? A może dlatego, że słońce widuję teraz tylko w pracy ponad gęstymi i masywnymi chmurami?
Zima nie jest moją ulubioną porą roku. Kiedy tylko widzę śnieg, to jedyne na co mam ochotę to pozostanie w domu (najlepiej przy rozgrzanym kominku), czytanie książki i picie grzanego wina lub gorącej czekolady.
Zima to jednak także święta. A święta pachną piernikami, pieczonym jabłkiem, cynamonem i drzewkiem. Ostatnio w sklepie natrafiłam na olejki z tymi zapachami i nie mogłam się powstrzymać aby nie zaopatrzyć się w cały zestaw.


Postanowiłam wykonać nowy domowy peeling z użyciem jednego z nich. Peeling dzięki zawartości samych białych składników przypomina śnieżny puch, a pachnie jak przytulny drewniany domek w górach z kominkiem.

Potrzebne składniki


2,5 szklanki drobnego cukru
1 szklanka sody oczyszczonej
0,5 szklanki kwasku cytrynowego
olej kokosowy
organiczny olej migdałowy
olejek zapachowy (ja użyłam o zapachu migdałów i pieczonego jabłka)


Wszystkie sypkie składniki należy wymieszać ze sobą. Do roztopionego oleju kokosowego dodajemy kilka kropli oleju migdałowego oraz olejku zapachowego. Olej kokosowy wlewamy do suchych składników i delikatnie mieszamy do uzyskania oczekiwanej konsystencji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz