poniedziałek, 15 lutego 2016

what moves you

Od kilku miesięcy staram się praktykować jogę sama w domu. Spowodowane jest to zmianą pracy, jej nowym trybem, a także zmianą miasta, a co za tym idzie ograniczoną liczbą zajęć w nowym miejscu. Najtrudniejsze w tym wszystkim to jak zwykle zacząć. Zmienić tryb swojej praktyki z  grupowej, skupić się tylko na sobie, kontrolować czas, nauczyć się układać odpowiednie asany po kolei i pamiętać o ich prawidłowym wykonaniu. Staram się więc praktykować to, czego nauczyłam się na zajęciach z nauczycielem i wiem, że dzięki temu mogę to poprawnie zrobić.
A potem wystarczy stanąć na macie...

Częstotliwość praktyki jogi niesamowicie wzrosła, odkąd nauczyłam się ćwiczyć w domu. Wzrosły też potrzeby w sprzęcie. Brakowało mi klocków, paska, wałka, aby móc wykonać wszystko tak jak chciałam. Od pewnego czasu przymierzałam się więc do zaopatrzenia w odpowiedni sprzęt, i kiedy w końcu mogłam sobie na to pozwolić, paczka została zamówiona w sklepie Yoga Bazar, którym jestem absolutnie zachwycona. Przyszła kilka dni temu. A w niej...


nowiutka mata firmy Manduka, którą wybrałam ze względu na możliwość łatwego transportu, z myślą o czekających mnie niedługo wyjazdach
pasek do jogi
poduszka do medytacji
oraz opaska zaciskowa do maty, która jest wprost prześliczna

Jeżeli chodzi o matę, to od pierwszego z kontaktu jestem nią zachwycona. Cieniutka, o niesamowitej przyczepności do podłoża, a do tego antypoślizgowa. W pięknym kolorze :)


Recenzje pozostałych produktów zamieszczę z czasem użytkowania.

W paczce czekał na mnie również list i kupon rabatowy, który sprawił, że czułam się dopieszczona jako klientka sklepu Yoga Bazar. Zdecydowanie polecam wszystkim zakupy. Od razu znajduję więcej motywacji do wejścia na matę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz