piątek, 5 lutego 2016

what to eat after running

Moja Mama podpowiada mi, aby po każdym biegu, do 15 minut po zatrzymaniu, zjeść jednego banana i garść rodzynek. 
Robiąc ostatnio zakupy w pobliskim sklepie z ekologiczną żywnością, zaopatrzyłam się w daktyle i nasiona chia, które zainspirowały mnie do upieczenia batoników wprost idealnie nadających się na posiłek po biegu. Użyłam orzechy i bakalie z domowych zapasów.

potrzebne składniki


około 200 g suszonych daktyli bez pestek
około 200 g płatków owsianych (ja użyłam
górskich z siemieniem lnianym)
orzechy włoskie
ziarenka słonecznika
rodzynki hetmańskie
migdały
orzechy nerkowca
żurawina
nasiona chia
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki kakao



Daktyle drobno siekamy, zalewamy wodą i gotujemy przez około 10 minut do całkowitego rozpuszczenia. Wszystkie składniki łączymy i wciskamy w dno blachy, a następnie pieczemy przez około 30 minut w temperaturze 175 stopni, uważając aby bakalie się nie spaliły.


Batoniki są przyjemnie słodkie, mimo że nie zawierają ani trochę cukru, i niesamowicie miękkie. Idealnie uzupełniają energię po bieganiu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz