środa, 13 lipca 2016

kewra water

Podczas ostatniej mojej przechadzki po jednym z londyńskich sklepów natrafiłam na nieśmiało wyglądającą buteleczkę z napisem "Kewra water" i niewiele myśląc, a może sugerując się opakowaniem przypominającym oleje kokosowe, wzięłam ją do koszyka i kupiłam.
I dopiero w domu oczywiście sprawdziłam, co to jest, bo tajemniczo brzmiąca nazwa "kewra" niewiele mi mówiła.
A intuicja nie zwiodła mnie.


Pandanowiec, pandan wonny albo pochutnik wonny to niskie drzewo, które rośnie w Azji południowo-wschodniej, a woda z kewry to produkt uboczny procesu otrzymywania olejku zapachowego. Na początku zmylona zdjęciem na buteleczce myślałam, że to woda aloesowa. Wodę z kewry stosuję się w kuchni indyjskiej do aromatyzowania tradycyjnych indyjskich deserów. Na kuchni indyjskiej nie znam się jednak ani trochę, wobec czego zamierzam używać tego produktu jak na razie wyłącznie w celach kosmetycznych.
Woda z kewry ma właściwości oczyszczające, antybakteryjne i przeciwzapalne. Może być używana jako tonik do twarzy, gdyż przygotowuje skórę do wchłaniania składników odżywczych. Jej zastosowanie można znaleźć również przy produkcji maseczek z glinek, gdyż świetnie sprawdza się w roli hydrolatu, a także aplikować na włosy.
Woda z kewry ma bardzo charakterystyczny mdły, lekko orientalny zapach, jednak dużo bardziej mi on odpowiada niż zapach wody różanej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz