czwartek, 22 września 2016

body balm

Jestem wielką wielbicielką przygotowywania domowych balsamów do ciała. Głównie dlatego, że ze względu na pracę w samolocie moja skóra jest ciągle przesuszona, a zwykłe kupne kosmetyki nie radzą sobie z tak szybką regeneracją naskórka jakiej bym oczekiwała. Często też taki balsam stosuję jako krem do rąk, i przyznam szczerze, że w takich ekstremalnych warunkach świetnie się sprawdza. W przypadku skóry nie narażonej na nadmierne przesuszanie zapewne byłby za tłusty, i można by go było raczej stosować jako serum odżywcze na noc.
Do wykonania kolejego balsamu do ciała użyję tym razem większej liczby składników. Po raz pierwszy użyłam lanoliny zamiast wosku pszczelego. Składnik ten jest szczególnie polecany przy skórze suchej, gdyż doskonale przenika wgłąb skóry, dzięki czemu zmiękcza naskórek, działa wygładzająco i natłuszczająco. Nigdy wcześniej nie stosowałam też oleju palmowego z nasion, a postanowiłam go użyć w tym wypadku, gdyż ma zbliżone właściwości do oleju kokosowego (którego tym razem mi w domu zabrakło).

Potrzebne składniki


20 gr bezwodnej lanoliny
20 gr masła kakaowego
20 gr oleju ze słodkich migdałów
20 gr oleju jojoba
40 gr oleju palmowego z nasion

Wykonanie jest również dosyć proste. Masło kakaowe, lanolinę i olej palmowy należy rozpuścić w kąpieli wodnej do całkowitego wymieszania, a następnie dodać olej ze słodkich migdałów i olej jojoba. Mieszaninę przelewamy do pojemniczka na kosmetyk i czekamy aż ostygnie.