wtorek, 25 października 2016

veggiestan & tahinopitta

Tahinopitta to nic innego jak znany mi z Grecji przysmak wykonany z ciasta i nadzienia z pasty sezamowej, czyli tahini, przygotowywane podczas Wielkiego Postu. Ciasto to jest również popularne na Cyprze.

na ciasto


7 gr suchych drożdży
50 gr cukru
100 ml ciepłej wody
500 gr mąki
szczypta soli
2 jajka, oddzielone żółtko od białka
200 ml śmietanki 36%
50 gr nasion sezamu
skórka i sok z 1 pomarańczy
225 gr schłodzonego niesolonego masła


Cukier i drożdże dodajemy do wody i odstawiamy na około 10 minut. Do dużej miski przesiewamy mąkę z solą, robimy mały dołek w środku do którego dodajemy żółtka, śmietankę, przygotowane wcześniej drożdże i mieszamy za pomocą drewnianej łyżki. Następnie dodajemy ziarna sezamu oraz skórkę pomarańczową, zagniatamy i odkładamy ciasto przykryte wilgotną ściereczką na około godzinę.

na nadzienie


250 ml pasty tahini
200 gr cukru
50 ml zimnej mocnej czarnej kawy
2 łyżki soku z pomarańczy
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1/2 łyżeczka mielonego kardamonu
1 łyżeczka pimentu

Pastę tahini ubijamy z cukrem, a następnie wlewamy kawę i sok z pomarańczy, aby ułatwić połączenie się składników. Dodajemy przyprawy i odstawiamy pastę do lodówki.

Po wyrośnięciu ciasto ugniatamy na stolnicy ,a następnie rozwałkowujemy na placek o około 1 cm grubości. Na ciasto wykładamy masło w postaci 1 centymetrowych kostek, po czym zaginamy ciasto. Wałkujemy jeszcze raz i jeszcze raz zaginamy, obracając ciasto o 90 stopni.

Odkładamy ciasto aby odpoczęło przez około 30 minut. Następnie rozwałkowujemy je na kwadraty o rozmiarze około 5 cm i 5 mm grubości. Nakładamy pastę z tahini na ciasto zostawiając około 5 mm od brzegów, a następnie rolujemy. Powstały wałeczek kroimi na około 15 mniejszych i delikatnie spłaszczamy palcami.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Wykładamy ciasteczka na papier do pieczenia i smarujemy z wierzchu ubitymi białkami. Pieczemy przez około 20 minut, albo gdy będą brązowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz