czwartek, 20 kwietnia 2017

winter mood - Równica


Przed wyruszeniem w Tatry jeszcze raz postanowiłam wybrać się na samotną jednodniową wyprawę. 

Tym razem postanowiłam zdobyć Równicę - szczyt położony na wysokości 885 m n.p.m. w Beskidzie Niskim.
Trasę pokonałam wychodząc z Brennej zielonym szlakiem i myślę, że był to bardzo dobry wybór. Długość całej trasy i z powrotem to około 11,5 kilometra (z wejściem na szczyt), a przewyższenie około 617 metrów. Po drodze nie spotkałam praktycznie nikogo (fakt, że podróżując w tygodniu jest to dosyć częste), w przeciwieństwie po dotarciu na szczyt, gdzie przy schronisku znajdowało się kilka innych budynków, ośla górka, olbrzymi hotel, a z Ustronia prowadzi droga asfaltowa.

Trasa z Brennej była wprost przepiękna. Dopisała także słoneczna pogoda, z lekkim mrozem, który pozwalał swobodnie poruszać się po śniegu.



Na szczycie zjadłam oczywiście w Schronisku PTTK pierogi ruskie i wypiłam kawę, i ze względu na zatłoczenie wokół szczytu (także sprzętów ciężki wwożących rodziców z dziećmi na szczyt) postanowiłam dość szybko się ewakuować.


Chyba po raz pierwszy czułam o wiele więcej satysfakcji z samej drogi, śniegu, malowniczych krajobrazów ze szlaku, niż z dotarcia na sam szczyt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz